Astra - problemy z uruchomieniem silnika

Modele pojazdów do 3,5 t marki Opel zasilane CNG.
PtoK
Posty: 6
Rejestracja: ndz paź 09, 2011 11:38
CNG car: Astra 1.6 CNG 2003
Lokalizacja: Jasło

Post autor: PtoK »

Cześć

Podepnę się pod wątek "trudnego odpalania" Astry. Odkąd kupiłem samochód (półtora roku)
samochód zapala mi dopiero po dłuższym kręceniu. Dopóki akumulator był nowszy to nie było większego problemu ale spadek temperatury weryfikuje jego moc, dlatego przydało by się wyeliminować tą usterkę.

Problem z zapalaniem jest po dłuższym postoju. W innym przypadku pali na dotyk.
Dodatkowo zauważyłem że problem z paleniem występuje gdy w zbiornikach jest gaz, wtedy i na PB i na CNG trzeba długo kręcić. Natomiast gdy CNG jest wyjeżdżony do zera to pali na dotyk.

Czy jest możliwość, że w czasie postoju gaz go "zalewa"??

Pozdrawiam
tigercng
Moderator
Posty: 1363
Rejestracja: wt lip 24, 2007 20:10
CNG car: Zafira 1.6 CNG Monovalent Plus 2003'
Lokalizacja: W-wa

Post autor: tigercng »

Brak CNG w zbiornikach nie wpływa na łatwość zapalania na BB.

Zgadzam się jednak ze spostrzeżeniem, że przełączanie BB/CNG jest specyficzne. ECU nie pozwoli na przełączenie na BB, gdy silnik nie jest uruchomiony. Trzeba pokręcić sekundę rozrusznikiem, wyłączyć i dopiero wtedy przełączy się na BB.

Radzę sobie z tym w ten sposób, że przewidując przemarznięcie samochodu, bezpośrednio przed wyłączeniem silnika, przełączam na BB. Zapalając po kilku godzinach przemarznięte auto, zasilanie mam już skonfigurowane do jazdy na benzynie. Zapala wtedy bez żadnych problemów. Nie ma to żadnego związku, czy jest CNG w zbiornikach, czy też go nie ma.

Wszystkie te kombinacje mają zastosowanie przy słabym akumulatorze.
Jak miałem pełnosprawny akumulator, to nawet przy -20 C i tygodniowym postoju odpalił na CNG od pierwszego dotknięcia.

Pozdrawiam
PtoK
Posty: 6
Rejestracja: ndz paź 09, 2011 11:38
CNG car: Astra 1.6 CNG 2003
Lokalizacja: Jasło

Post autor: PtoK »

Zgadzam się z tym co piszesz ale u mnie psikus polega na tym że palenie na BB (samochód przełączony przed zgaszeniem.) nie poprawia kwestii odpalenia.

I nie jest też to kwestia temperatury na zewnątrz bo gdy jest powyżej zera też muszę dłużej kręcić.

Jak pisałem wyżej, auto jedynie pali na dotyk gdy mam wyjeżdżone CNG.

Czy jest możliwość aby w czasie postoju elektrozawór przepuszczał gaz i samochód był jakby "zalany"??

Jakie jest wasze zdanie na ten temat??
tigercng
Moderator
Posty: 1363
Rejestracja: wt lip 24, 2007 20:10
CNG car: Zafira 1.6 CNG Monovalent Plus 2003'
Lokalizacja: W-wa

Post autor: tigercng »

Ale co rozumiesz pod pojęciem "zalany"? Jak gaz nie będący cieczą może cokolwiek zalać?
Ostatnio zmieniony czw sty 01, 1970 02:00 przez tigercng, łącznie zmieniany 1 raz.
PtoK
Posty: 6
Rejestracja: ndz paź 09, 2011 11:38
CNG car: Astra 1.6 CNG 2003
Lokalizacja: Jasło

Post autor: PtoK »

Dlatego też zalany pisałem w cudzysłowie.

Nie wiem czy to jest w ogóle możliwe żeby w czasie postoju gaz przedostawał się do komory spalania i w ten sposób w momencie rozruchu znajduję się tam zbyt bogata mieszanka i samochód nie chce zapalić.

Raczej jest to mało prawdopodobne i wyimaginowane przeze mnie ale chciałem Was zapytać o zdanie;)

Za zainteresowanie z góry dzięki.
Rumcajs
Posty: 240
Rejestracja: pn kwie 30, 2012 10:32
CNG car: Zafira 1,6 CNG Njoy `05 budyń vel majonez Babuni
Lokalizacja: Pruszków

Post autor: Rumcajs »

Witam,

ja swoją drugą Zośkę CNG, rocznik 2003 mam dopiero od miesiąca. Z tej szczęśliwości nie dopuszczam do obniżenia się poziomu CNG do 0, więc nie będę się odnosił się do teorii Kolegi PtoK-a odnośnie łatwości zapalania przy braku gazu.

Mam natomiast podobnie jak On problem z zapalaniem Zośki po "dłuższym" postoju.
Wiem, że należy się jej akcja serwisowa wymiany butli oraz jeszcze jakaś jedna. Nie miałem też czasu żeby zajrzeć od spodu czy ma separator oleju.

Zapominam przełączyć przed zgaszeniem na PB stąd doskonale wiem jak zachowuje się przy odpalaniu na gazie.
Po włączeniu stacyjki, przy znacznej ilości gazu w butlach, wskaźnik pokazuje prawie 0.
Pierwsze przekręcenie rozrusznikiem i głośny "strzał" z zaworów butli. Wskaźnik paliwa na chwilę się podnosi, by zaraz wrócić w okolice 0.
Kolejne 2-3 sek. na rozruszniku, wskaźnik paliwa zaczyna pokazywać w okolicach prawdziwego poziomu gazu. Dwie sekundy przerwy dla rozrusznika.
Kolejne 2-3 sekundy na rozruszniku, wskazanie poziomu gazu w 100% prawidłowe, silnik chodzi.
Na tej podstawie, Panowie , postawiłbym tezę, że np. mam gdzieś nieszczelność, pewnikiem pomiędzy butlami a reduktorem.
Po wyłączeniu zapłonu, zamykają się zawory butli, zaś reszta instalacji się powoli "opróżnia" z gazu. Kiedy dochodzi do pierwszego przekręcenia rozrusznikiem, gwałtownie otwierają się zawory na butlach, strzał, bo reszta instalacji jest pusta.
Wskaźnik wariuje, bo czujnik "poziomu" gazu zabudowany na reduktorze, musi dopiero dostać gazu ( ciśnienia), żeby coś pokazać.

Tak więc u mnie raczej się nie "zalewa", tylko "wylewa" gdzieś gaz z instalacji.

PtoK, popatrz jak w Twojej Astrze zachowuje się czujnik "poziomu" gazu po włączeniu stacyjki i przy odpalaniu po dłuższym postoju?
Może coś podobnego :?:
ODPOWIEDZ

Wróć do „Opel”