Spotkałem się ostatnio z nowym zwyczajem drogowym, którego znaczenia do końca nie rozumiem.
Mianowicie samochody jadą w nocy jeden za drugim. Jadą też samochody z naprzeciwka. Ten jadący z tyłu włącza długie światła. W odpowiedzi kierowca jadący przed nim włącza światło przeciwmgielne z tyłu. Jadą tak przez chwilę świecąc sobie w oczy, po czym wyłączają światła.
O co chodzi? Czy to nowy zwyczaj pozdrawiania się na drodze, jak kiedyś awaryjne?
Zwyczaje na polskich drogach
-
administrator
- Administrator
- Posty: 1583
- Rejestracja: śr lip 18, 2007 11:10
- Lokalizacja: Radom