Dwulicowość PGNiGe - możemy czuć się oszukani...

Miejsce, gdzie piszemy własne przemyślenia, ciekawostki, pomysły, prośby, użyteczne linki, itd.
administrator
Administrator
Posty: 1583
Rejestracja: śr lip 18, 2007 11:10
Lokalizacja: Radom

Dwulicowość PGNiGe - możemy czuć się oszukani...

Post autor: administrator »

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo dopiero co darło szaty, że bez wielkiej podwyżki cenników popada w straty. A okazuje się, że w tym czasie koncern robił kokosowe interesy.

W chłodne dni na początku roku Polaków elektryzował spór PGNiG z Urzędem Regulacji Energetyki o nowe cenniki za gaz. Gazowy koncern chciał je podnieść o jedną trzecią, Urząd oponował.

Argumenty gazowników brzmiały przekonująco: musimy wystawiać wyższe rachunki, bo drożeje gaz z importu. Ceny tego surowca zależą od cen ropy naftowej, a ropa drożeje jak szalona. - W pierwszym kwartale traciliśmy 3-4 mln zł dziennie - mówił w wywiadzie dla "Gazety" nowy prezes PGNIG Michał Szubski i dodawał, że od kwietnia firma może tracić dziennie już 5-6 mln zł przychodów. Miało się to odbić na wynikach spółki i szansach wykonania odkładanych od lat wielkich inwestycji.

URE uległ i od końca kwietnia ceny gazu z PGNiG dla gospodarstw domowych wzrosły prawie o jedną piątą.

A jak wyglądają zyski koncernu w pierwszym kwartale, kiedy to miał ponosić horrendalne straty? Dane za ten okres PGNiG ogłosiło w środę i szydło wyszło z worka - koncern straszył na wyrost. Operacyjny zysk całej grupy PGNiG w tym "strasznym" kwartale był o 7 proc. wyższy niż w wyjątkowo dobrym dla PGNiG pierwszym kwartale zeszłego roku. Zyski z samego handlu gazem wyniosły 398 mln zł - tylko o 5 mln zł mniej niż przed rokiem. Na czysto rentowność koncernu wynosi aż 14,6 proc.! Takie wyniki to marzenie wielu firm.
Przypomina się anegdota o podrywaczu, który brał na litość. Wabił niewiasty do swojej garsoniery opowieścią o nagłym problemie ze zdrowiem i prosząc o pomoc. Ledwo zwabiona przekroczyła próg garsoniery, dolegliwości ustępowały jak ręką odjął i podrywacz z pełną werwą przystępował do akcji.

Jeszcze nie zapoznaliśmy się z nowymi, wyższymi rachunkami za gaz, a PGNiG już zastanawia się nad kolejną podwyżką.

Na co mu pieniądze? Dotąd koncern zapowiadał, że potrzebuje pieniędzy na inwestycje, które wyrwą Polskę z monopolu importu od Gazpromu. Było o co walczyć, bo monopolista wykorzystuje zwykle swoją przewagę i Gazprom nie był tu wyjątkiem - wymusił niedawno od nas nieplanowaną podwyżkę zapłaty za gaz, od razu o 10 proc.

Ale dla nowych władz PGNiG to za mało. Jeszcze nie ogarnęły się z szykowanymi dotąd inwestycjami, a już chcą dalej wydawać. Szykują kolejną rurę, tym razem przez kilka granic, do centrum handlowego Gazpromu w Austrii; mówią o nieprzewidywanych wcześniej inwestycjach w zakłady azotowe i energetykę. A na półce ciągle czekają wielkie projekty w kraju, które koncern miał finansować z pieniędzy zebranych przed laty na giełdzie.

Wystarczy tylko mnożyć plany przyszłych inwestycji, a potem domagać się, by Polacy akonto tych planów już teraz płacili wyższe rachunki za gaz. Potem plany się odwlekają, koszty rosną i jest kolejny pretekst do żądania wyższych cenników. Władze PGNiG wymyśliły sobie wspaniały sposób na życie.


Źródło: Gazeta Wyborcza
http://wyborcza.pl/1,82247,5215733,Krokodyle_lzy.html
____

A Wy co myślicie na ten temat? Czy tak drastyczny wzrost ceny CNG na stacjach był podyktowany wzrostem cen surowca? A może PGNiGe zamierza w tym roku otworzyć w Polsce kilkadziesiąt nowych stacji i może właśnie w tym celu potrzebne im nowe środki? ;)
Karol Wieczorek
Motorola
Posty: 2
Rejestracja: pn maja 05, 2008 10:19

Michnik lobbysta

Post autor: Motorola »

A mi się wydaje, że to typowy artykuł sponsorowany przez zagraniczne lobby naftowe, z którym zapewne utrzymuje dobre kontakty pan Michnik.
Pewnie już szykują podwyżki cen benzyny i żeby odwrócić naszą uwagę szukają chłopca do bicia. Raczej mam pretencję do pana Michnika, że pod płaszczykiem dziennikarstwa uprawia politykę na korzyść nie-polskich interesów. To jest dopiero hipokryzja, stąd też argumenty Wyborczej brzmią jak kpina, przy której typowo "biznesowa" propaganda PGNiG to raczej malutkie przewinienie. Każdy kupiec - nawet ten najmniejszy - zawsze mówi swoim klientom, że "prawie nie zarabia", i dlatego musi podnieść ceny.

Niestety PGNiG też nie jest bez winy, bo z premedytacją wykorzystuje swoją pozycję monopolisty i faktycznie sporo zarabia, nawet jeśli krzyczy, że jest już na granicy rentowności sprzedaży.

Sytuacja będzie sie powoli zmieniać, gdyż pojawiają się już konkurencyjni operatorzy, którzy nierzadko kupują gaz z innego źródła niż gruba rura PGNiG.
pozdrawiam,

Motorola
sigmaCNG
Posty: 8
Rejestracja: śr paź 15, 2008 18:39
Lokalizacja: Poznań

Post autor: sigmaCNG »

jak by podwyżka byla niepotrzebna to by URE jej nie zatwierdzilo i tyle...a to ze PGNiG ma dobre dochody to tylko zasluga tego ze przez ostatnie pare lat byla tendencja wzrostowa na realizacje inwestycji i publicznych i prywatnych ( w sensie budowy domow itp., a co za tym idzie przylaczanych odbiorcow gazu)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Dyskusje i wiadomości ogólne”