Zastanawiam się nad wykonaniem zalecenia inspektora i zdjęciem butli oraz ich piaskowaniem. Butle po zimie są w takim stanie, że jak je inspektor zobaczy, to na złom każe oddać. Postaram się w środę wstawić zdjęcia.
Oczywiście, w pełni zdaję sobie sprawę z tego, że nie powinno się rozkręcać i wymontowywać butli bez powodu. Trzeba mieć jednak na uwadze, że alternatywą jest montaż nowych butli z Milmetu 3 x 1000 zł, lub 1x 1000 zł, do czego też trzeba rozkręcać i wymienić przewody oraz wykręcić zawory. Jeśli by myśleć w ten sposób, to tylko fabryka mogłaby zamontować CNG, a przecież instalacje dokładane CNG też istnieją i działają. Reduktory w Multipli wymieniałem wielokrotnie na takich samych złączach i nie było problemów ze szczelnością.
Warto wiedzieć, że we Fiacie połączenia przewodów CNG wyglądają tak:

Przewód kupujemy w rolkach po 6m. Po ucięciu przewodu zakładamy nakrętkę oraz baryłkę, po czym dokręcamy, co powoduje zaprasowanie baryłki na przewodzie oraz docisk do złącza. Złącza bezproblemowo znoszą rozkręcanie. Nie ma jednorazowych złącz zacinających jak w Volkswagenie czy Zafirze.
Nakrętki z gwintem M12x1 oraz baryłki są dostępne bezproblemowo po kilka zł. Nie jest potrzebna żadna praska do ich zaciskania.
Tak więc wymiana przewodów nie powinna stanowić większego problemu, poza tym, że przydałaby się jakaś mała giętarka, aby większych gięć nie robić ręcznie i nie zmniejszyć światła przewodu.
Niektórzy butle malują:
http://www.erdgasfahrer-forum.de/viewto ... 7ec971eef7
Też się zastanawiam nad takim rozwiązaniem, jednak decyzję podejmę, gdy w środę dokonam rewizji butli po zdjęciu osłony.
Nawet Niemcy malują i piaskują butle:
http://170643.forumromanum.com/member/f ... _fiat.html
Albo tu:
https://schlaumaschine.wordpress.com/20 ... gflaschen/
Rozmawiałem dziś z majstrem, który maluje proszkowo - stwierdził, że po malowaniu proszkowym trzeba butle wygrzać do 200 stopni, co może spowodować uszkodzenie zaworów, trzeba by zawory wykręcić, albo malować na mokro, ewentualnie porobić punktowe zaprawki. Myślę o piaskowaniu punktów korozji domową piaskarką, podkład epoksydowy, aby nie niszczyć całego lakieru piecowego, lekko szpachla, aby się wżery nie rzucały w oczy, matowienie i całą butlę pomalować pistoletem w kolor.