Strona 1 z 3

głośne zawory

: wt sty 17, 2012 23:47
autor: kefasps
od jakichś 2-3 miesięcy wyczuwam głośne bicie zaworów przy wyższych i wysokich obrotach
miałem wiele koncepcji o co chodzi m.in. mocowanie filtra powietrza ale nic nie dało

dziś byłem w ASO u mojego mechanika i jest prawie pewne że mam kupić górę od silnika bo mam zużyte - i tu jest problem mój z fachowym określeniem - hydrauliczne regulatory zaworów;
w ASO Pan Doradca twierdzi że po około 100zł * 16szt + robocizna; poza tym niby winno się to zrobić gdyż w skrajnym wypadku zawór/zawory mogą się zatrzymać

w tej perspektywie kupno pewnego większego elementu wydaje się sensowne
http://allegro.pl/opel-zafira-silnik-cn ... 71085.html

: śr sty 18, 2012 12:24
autor: tigercng
Wymiana głowicy dla samych regulatorów nie ma sensu. Kup regulatory i wymień bez zdejmowania głowicy. A jak kompresja? Sprawdzał?

: śr sty 18, 2012 13:17
autor: kefasps
myślałem żeby kupic głowicę na własną rozbiórkę szczególnie jeśli byłaby od CNG, a teraz wykręcić z niej same regulatory

ale poszukam może ktoś sprzedaje same regulatory skoro do tego nie trzeba ściągać całej głowicy

poza tym mój silnik działa OKey

: śr sty 18, 2012 13:29
autor: tigercng
Nowe regulatory zaworów są dostępne na alledrogo. To typowe regulatory od benzynowych Opli.

: śr sty 18, 2012 23:20
autor: kefasps
Dzięki Tiger za info i konsultacje na telu.
Mam już załatwione wstępnie, niemieckie regulatory po 30zł brutto za 1 sztukę.

wygląda na to, że po 230tkm coś wreszcie musi się dziać skoro Opel to nie przysłowiowa Toyota [J] jeśli chodzi o bezawaryjność.... a już prawie w to uwierzyłem:-)

: pt maja 11, 2012 22:14
autor: kefasps
mam już 238tkm i 2,5tkm wymieniłem panewki na wale korbowym. panewki były w bardzo złym stanie; miały pewne ubytki materiału i wewnętrzna powierzchnia była nie równa - opinii mojego nowego mechanika były tragiczne - oczywiście nie wszystkie

zauważyłem że do 110km/h już tak nie stuka w silniku, ale od tej prędkości +-110kmh są stuki ale słabsze

jednak jeszcze chwilę poobserwuję/ po testuję i chyba pójdę w kierunku wymiany popychaczy - wiele osób mnie kierunkuje w to twierdząc, że przy przebiegu mojego pojazdu popychacze mogą być w słabej kondycji

co ważne to subiektywnie silnik mi lepiej pracuje na http://www.valvolinepolska.pl/pr,9,maxlife_10w-40.html

: ndz maja 13, 2012 00:36
autor: foomi
Gdy kupowałem moją Zafirę to trochę ryzykowałem ponieważ wiedziałem, że coś stuka w silniku. Podejrzenie było w kierunku panewek lub sworznia tłoka. Zdecydowałem się mimo wszystko na zakup z uwagi na atrakcyjną cenę. Okazało się szczęśliwie, żę były to tylko panewki, wieć koszt elementów do wymiany nie był duży. Wymiana nastąpiła przy 180.000 i panewki były w kiepskim stanie a jedna lub dwie, w opinii mechanika również w stanie wręcz tragicznym.

Finish

: śr cze 27, 2012 09:56
autor: kefasps
Kończąc temat napiszę kilka słów

Bardzo chciałem wymienić hydrauliczne regulatory czyli popychacze. Nawet je kupiłem i zostawiłem auto w ASO Opel (Sady) ale o dziwo okazało się że oni nie mają ochoty ich wymienić bo wedle ich opinii moje stuczki wcale nie były spowodowane popychaczami ale typową sprawą dla - i tu nie wiem czy dla tego silnika czy Opla - takiego przebiegu sytuacją w które pojawia się luzik na sworzniu tłokowym. Powiedzieli że naprawa jest ekonomicznie nie uzasadniona i można z tym jeździć bez obaw. Staram się w to wierzyć bo zrezygnowali z zarobku.
Widzę że sama wymiana panewek już dużo pomogła. Drobny dziwny dźwięk który pojawia się kiedy zaczynam intensywnie przyspieczać powyżej 100km/h muszę akceptować.
Teraz tylko prosić sprzedawcę popychaczy aby przyjał zwrot towaru:-)

Re: Finish

: wt sie 07, 2012 11:17
autor: Pablo
kefasps pisze: moje stuczki wcale nie były spowodowane popychaczami ale typową sprawą dla - i tu nie wiem czy dla tego silnika czy Opla - takiego przebiegu sytuacją w które pojawia się luzik na sworzniu tłokowym. Powiedzieli że naprawa jest ekonomicznie nie uzasadniona i można z tym jeździć bez obaw. Staram się w to wierzyć bo zrezygnowali z zarobku.
Moja zośka też chodzi jak zdrowy diesel (tyka), mechanik rozebrał silnik do panewek... i nic nie znalazł, panewki "hydrauliki" głowica... jak nowe. A zośka jak stukała (klekotała) tak stuka (klekocze) więc chyba te typy tak mają.

Tak pracuje moja Zośka
Film

[EDIT] Szukałem z ciekawości czy ktoś jeszcze miał podobny problem i znalazłem Film Okazało się, że problem tkwił w kolektorze dolotowym ??!!
Orientuje się ktoś czy kolektor z Z16XE1 pasuje do Z16YNG ??

[EDIT2] Kolektor ssący sprawdzony, okazało się, że jest o.k. Szukam dalej...

Pozdrawiam
Paweł

: wt paź 02, 2012 20:28
autor: Cichy
Ja też od kupna mam drobny problemik, jak na początku o tym pisałem to sugerowano mi niby coś w głowicy. Tylko, że to nie dobiega z silnika tylko gdzieś tak jakby na silniku. W zakresie od 1000rpm do 1600rpm na pierwszy i drugim biegu słychać terkotanie. Takie tykanie. Co ciekawe spawdziłem sporo opcji. I zauważyłem takie coś iż po wymienie rozrządu (sam zmieniałem na oryginalny) do tego pasek wielorowkowy. Te terkotanie ustało całkiem i czasem znowu powoli odrzyło. Udałem sie do człowieka który sporo opleków przewiną co prawda nie cng ale zna ten samochód i przez telefon zasugerował zluzowana rolkę napinającą. Jednak po jeżdzie próbnej i osłuchaniu stwierdził, że to nie rozrząd. Przyznał, że to coś przy, na silniku jak by stukanie o blaszkę i nie wyglada to poważnie. Raz też spotkałem właściciela astry który stwierdził, że też tak ma i że to przepustnica. Inni twierdzą, że jakaś zerwana blaszka w kolektorze dlotowym? Spawdzałem też zawór par paliwa i filtr węgłowy. Najgorsze że przy gazowaniu silnika na luzie tego nie słychać. Występuje to przy obciążeniu/ruszaniu im dynamiczniej tym wyrażniej słychać. Ciekawe :mrgreen:

: wt paź 02, 2012 22:32
autor: Bendzi
Witam,
oprócz Peugeota 206 na CNG posiadam jeszcze Astre H 1.3 CDTI z 2005 roku. Miałem takie same objawy. W zeszłym miesiącu dałem do wymiany rozrząd (u mnie jest łańcuch) i po tej operacji objawy się nasiliły. Nie wiem czy to faktycznie po tej wymianie czy zbieg okoliczności.
Na postoju podczas wkręcania na obroty silnika nic absolutnie nie słychać. Przy jeździe na pierwszym biegu też nie zauważyłem żadnych odgłosów. Jedynie na wyższych biegach w przedziale obrotów 1.2 - 2.0 k słychać jakby grzechotanie. Nie występuje ono przy delikatnym przyspieszaniu. I tak jak piszesz im dynamiczniej przyspieszam tym odgłosy te nasilają się.
Nie ukrywam, że mnie te odgłosy trochę martwią.

: wt paź 16, 2012 13:03
autor: Bieganek
I ja się dołączę do wątku. Przyszło mi przejechać się na benzynie - i odkrycie: przyzwyczajony do 'dizlowego' stukotu silnika na gazie usłyszałem cichą, idealną pracę na benzynie.
I teraz już kompletnie nie mam pomysłu, o co kaman.
Też przechodziłem diagnozowanie zaworów, luzów, uszczelek, latających części. Mocno pomogła wymiana przeplotki za kolektorem spalin - była pęknięta od góry, a więc niewidocznie z dołu, przez co część spalin nie szła przez tłumiki. Stukot a la dizel jednak został - i uznałem, że ten typ tak ma.
Ale dlaczego na benzynie jest cicho?

: wt paź 16, 2012 15:18
autor: tigercng
Pisałem już o tym kiedyś na forum. Stuki biorą się z pracy wtryskiwaczy gazowych oraz impulsowego poboru gazu z reduktora.

W silnikach bez separatora oleju, w momencie otwarcia wtryskiwaczy, następuje gwałtowne obniżenie ciśnienia, na co reduktor reaguje wychyleniem membrany. Podobnie przy zamknięciu wtryskiwaczy.
Cały układ zasilania CNG drga z powodu zmian ciśnienia spowodowanych pracą wtryskiwaczy i odpowiadającą im pracą membrany reduktora. Trwałość membrany jest obniżona w takich warunkach.

W silnikach z separatorem oleju, ów separator jest jednocześnie zbiornikiem buforowym, przez co zmiany ciśnienia są znacznie łagodniejsze. Redukcja stuków jest znaczna, zauważyłem to od razu po montażu separatora.

: czw sty 03, 2013 21:24
autor: danielsonn
witam,
Podpinam sie pod temat, na wolnych obrotach slysze tzw klekot ala diesel. Dodam ze na wolnych obrotach jest ciezko ruszyc (nie tak jak w benzyniakach) czy to jest normalne w CNG i tym modelu Z16YNG ? Czy zna moze ktos z Was jakiegos mechanika w Warszawie ktory moze zrobic diagnoze (sprawdzi kompresje itp) ? Dodam ze autko ma 220kkm i mam je od 3 tygodni.

: pt sty 04, 2013 22:24
autor: Cichy
Witam danielsonn!

Rozumiem, że Kolega nowy na forum? Ciężko ruszyć? Trochę mało nam to mówi. Sprzęgło i moment w tym silniku oraz masa auta przekłada się na kiepskie ruszanie. Ciężko wczuć się w sprzęgło żeby płynnie i dynamicznie ruszyć. Ale się da. Jest na wysprzęgliku hydraulicznym ale jest sztywne, toporne. Nie jest to demon mocy. A klekot to standart, poczytaj o konstrukcji tego silnika. Na PB nie jest ciszej? Polecam zapoznanie się z działem akcje serwisowe. 220kkm jak nie był kręcony to w miarę nie straszny przebieg. Import własny czy Allegro?