Cytat:
"SAMOCHÓD WYPOSAŻONY W FABRYCZNĄ INSTALACJĘ GAZU ZIEMNEGO (CNG - METANOL), JESZCZE TAŃSZY W EKSPLOATACJI NIŻ LPG BEZ NEGATYWNYCH SKUTKÓW DLA SILNIKA, STAN AUTA JAK NOWY, CZYSTO UTRZYMANY, WSZYSTKO SPRAWNE, MODEL JUŻ PO LIFTINGU, KOMPLET KLUCZYKÓW"
przebieg 37k km.
No cóż, wiadomo, samochód pewnie firmowy więc przebieg kręcony, ale teraz kręcą wszyscy - zatem jedziemy 180km oglądać. Umówiłem się w ASO Fiata w Brodnicy, że wpadniemy na przegląd - 150zł.
Gołym okiem widać, że auto całe malowane - partacko. Wnętrze zniszczone, kierownica, tapicerka, wszędzie widoczne ślady mocnego użytkowania. Coś się z prawej strony geometria nie zgadza (tak na oko). No ale co mogą powiedzieć laicy. Zatem jedziemy do ASO na przegląd. Hamulce ok, amortyzator prawy przód do wymiany. Z kanału mechanik już krzyczy, że na ramie był. Teraz podnośnik, więc wszyscy mogą sobie zajrzeć. Przed podnośnikiem mechanik ogląda drzwi, prawy przód nie chodzi tak, jak powinien. Auto w górę )) I teraz zaczyna się główna opowieść. Walone w prawy przód tak, że kolo wlazło dalej w karoserię w kierunku drzwi. Widać, że robione na odwal. Wymieniona półoś i amortyzator (na ten do wymiany) od jakiejś używki. Element nośny koła pod półosią (nie wiem, jak się zwie) prostowany młotem zamiast wymieniony. Brakuje jakichś osłon, jakaś zębatka o średnicy może z 50cm jest nieosłonięta z boku. Mechanik do mnie mówi, że darował by sobie to cudo. A, na dachu brakuje 2 uszczelek.
No ale już jesteśmy, to sprawdzanie idzie dalej. Komputer - oprócz błędów ABS czysto.
Sprawdzanie po numerze vin - auto z Włoch. Nigdy nie serwisowane w ASO (nawet na gwarancji) - to chyba daje wyobrażenie o tym, jak było eksploatowane.
W papierach jest na 4ry osoby, więc na taxi i tak się nie nada. Silnik wydaje się fajnie chodzić.
Podsumowując, w przebiegu brakuje pewnie 2ki z przodu, użytkowany byle jak, naprawiony po dzwonie byle jak. Szkoda czasu. Na allegro można dostać punciaka z niskim przebiegiem za 20kilka tys z silnikiem 1.4, instalacja lpg to niecałe 2tys zł i pomykać prawie nowym autem, a nie zajechaną miną.
Ostatnio zmieniony przez wirez Pon Kwi 02, 2012 11:44, w całości zmieniany 3 razy
dzięki kolego za opis tego cudeńka, szczerze mówiąc miesiąc temu jak się pojawiło to ogłoszenie na necie to się napaliłem ale sobie darowałem bo z daleko żeby jechać no i to raczej miała być Panda...
_________________ mam nadzieję że CNG szybko mi się zwróci...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum